Aktualności

Wakacyjne podsumowanie ligi 2009/2010

Jest już środek wakacji. Do pierwszego treningu jeszcze 3 tygodnie. Może to czas żeby podsumować ostatni sezon ligowy.

To, że wygraliśmy ligę w Łódzkiej klasie Górski w Grupie C już wiadomo od jakiegoś czasu. Wszystkie kroki na tej drodze są opisane w odrębnych artykułach, a komplet wyników z tego sezonu prezentuje poniższe zestawienie:
Runda jesienna:

Data         Gospodarz           Gość
2009-09-01   ŁKS Łódź          - GLKS Andrespolia Wiśniowa Góra    24:0

WAŻNE !!!

Rodzice i opiekunowie chłopaków, którzy będą chodzić podawać piłki na meczach proszeni są o przesłanie swojego numeru PESEL oraz numeru dowodu osobistego do Adama Zielińskiego na adres: adam.zielinski@walducha.pl

Dane te potrzebne są do wyrobienia kart chipowych umożliwiających wejście na stadion razem z dzieckiem.

Koniec ligi i koniec sezonu. Wakacje czas zacząć.

Zakończyliśmy sezon 2009/2010. Jako ostatnie mieliśmy wczoraj rozegrać spotkanie z łódzkim Kolejarzem w 22 kolejce ligowej. Niestety przeciwnik się nie stawił i po raz pierwszy wygraliśmy bez strzelania bramek. Walkower na naszą korzyść to jedynie 3:0, a mieliśmy chęć strzelić dwusetną bramkę w sezonie. Nie udało się.
zdjęcie drużyny
Zamiast meczu ligowego rozegraliśmy 3 mecze między sobą i w ten sposób zakończyliśmy sezon.

Na koniec jeszcze zrobiliśmy sobie zdjęcie i pożegnaliśmy Kubę Florczaka, który z racji zmiany miejsca zamieszkania opuszcza naszą drużynę. Na pamiątkę podpisaliśmy się wszyscy Kubie na koszulce i na kalendarzu z ostatniego turnieju.

Kubie dziękujemy za lata spędzone z nami i życzymy powodzenia w nowym miejscu!!!

Czas na podsumowanie ligi na naszej stronie nadejdzie wkrótce.

Teraz zaczynamy wakacje a do treningów obowiązkowo wracamy 5.08.2010 o godzinie 10:00.

32 drużyny - zwcięstwo nasze. SOPOT FOOTBALL CUP

my razem z medalami
Teraz już pełna relacja z drugiego dnia turnieju Sopot Football Cup 2010. Relacja z pierwszego dnia jest dostępna tutaj. Z soboty zostaje jeszcze uzupełnić, że wieczorem byliśmy na bilardzie, kręglach, a na koniec dnia wszystkie drużyny spotkały się na sopockim molo na wspólnej paradzie. Było wesoło i sympatycznie, mieliśmy okazje porozmawiać z kolegami z Glasgow i przećwiczyć naszą znajomość języka angielskiego. Potem już szybko poszliśmy spać, bo w niedzielę czekały finałowe rozgrywki.

W niedzielę rano wczesna pobudka, śniadanie, a potem już pakowanie i transport na stadion. O 8:30 mieliśmy zagrać derby z Widzewem. Okazało się, że Widzew miał lekkie problemy z dotarciem na czas i spotkanie zaczęło się z kilkuminutowym opóźnieniem. Koledzy z Łodzi dobrze nas znają i trudno się z nimi gra. Mecz był wyrównany bo dobrze wiedzieli, że w naszej drużynie trzeba uważać na Przemka i Damiana. Sami zresztą też nas atakowali i stworzyli kilka razy zagrożenie pod naszą bramką. Na szczęście im nie udało się trafić do naszej bramki. Za to z naszej strony to właśnie Przemek Płacheta i Damian Henc gole dla nas zdobyli. Był to najtrudniejszy dla nas mecz na tym turnieju, ale to my wygraliśmy ten ćwierćfinał 2:0.

32 drużyny - zwcięstwo nasze (Sopot Football Cup)

Chłopcy jeszcze jadą i pewno niedługo będą w Łodzi. Redakcja też dopiero co dotarła więc krótko dziś, a szerszy tekst zamieścimy jutro.

Dziś nie straciliśmy żadnego gola!!!! a do tego strzeliliśmy jeszcze 12 bramek. Tyle wystarczyło aby wygrać Sopot Football Cup!!!

Gratulacje!!!!

ćwierćfinał:
   ŁKS Łódź - Widzew Łódź      2:0
półfinał:
   ŁKS Łódź - Bałtyk Koszalin  5:0
finał:
   ŁKS Łódź - Utenos Vilkai    5:0

bw

Sopot Football Cup - dzień pierwszy

my razem z Glasgow Rangers 99
Już wczoraj przybyliśmy do Sopotu aby wziąć udział w Sopot Football Cup 2010. Droga długa i męcząca, ale przebyta bez problemów. Wieczorem zakwaterowaliśmy się w ośrodku i uczestniczyliśmy w otwarciu turnieju i losowaniu grup. Trzeba tu powiedzieć, że za cenę jaką przyszło nam płacić za noclegi z wyżywieniem można było się spodziewać nieco wyższego standardu zakwaterowania. Nocleg w domkach bez węzła sanitarnego dla sportowców to trochę niski standard. Poza tym to jak do tej pory organizacja nie daje powodów do narzekań.

Turniej ciekawy bo biorą w nim udział aż 32 drużyny z roczników 1999 i 1998. Gwiazdą turnieju jest drużyna Glasgow Rangers (na zdjęciu razem z nami). W dniu dzisiejszym rozegrana została faza grupowa w ośmiu grupach po cztery drużyny. My graliśmy w grupie B i zmierzyliśmy się z UKS Orlik Sopot, UKS Chemik 99 i Drukarzem Warszawa. Można powiedzieć, że w losowaniu mieliśmy trochę szczęścia, a było ono potrzebne. Regulamin jest tak skonstruowany, że żeby walczyć o najwyższe miejsca trzeba zając pierwsze miejsce w swojej grupie. Stąd jeśli w jakiejś grupie trafiłyby się dwie silne drużyny to tylko jedna miałaby szansę na sukces końcowy.

SKS Start pokonany

przed spotkaniem
Przyszła kolej na zaległy mecz z SKS Start Łódź. Rywal z czołówki tabeli więc groźny. Tym razem jednak gramy u siebie więc boisko nie przeszkadzało. Warunki na obiekcie Startu są zdecydowanie trudniejsze niemniej i tam wygrywamy. Pogoda dopisała i mecz mógł odbyć się bez przeszkód. Mimo, że mamy zapewnione już mistrzostwo Łódzkiej klasy Górski grupy C to zagraliśmy, jak zwykle, o wygraną i podtrzymanie długiej passy meczów bez porażki.

Było ciepło, i pełne słońce. Los sprawił, że zaczęliśmy od gry pod słońce. Trochę to utrudniało grę. Pierwsza tercja to nasza przewaga, stwarzaliśmy sytuacje nie generując poważnego zagrożenia pod naszą bramką. Niestety kilka kiksów, poprzeczka, słupek i na pierwszą przerwę schodziliśmy remisując 0:0.

Wyjazd na Sopot Cup

W piątek wyjeżdżamy na Międzynarodowy Turniej Piłki Nożnej roczników 1998 i 1999 Sopot Cup (www.sopotcup.pl).

Wyjazd w piątek 18.06.2010 o 11:00 spod hali na ŁKSie.
Zbiórka w piątek 18.06.2010 o 10:45 przy hali na ŁKSie.

Należy zabrać: wszystkie trzy komplety meczowe, dresy Ziny, kanapki i picie na drogę i koniecznie legitymacje szkolne. Zabieramy też kąpielówki.

Koszty wyjazdu to 200zł na dziecko. Koszt zawiera wpisowe na turniej, dwa noclegi, pełne wyżywienie na miejscu.

40ty nasz mecz z rzędu bez porażki w lidze

na turnieju
;Dziś przyszło nam rozegrać zaległy mecz z drugiej wiosennej kolejki z LKS Gałkówek. My byliśmy tym razem osłabieni brakiem kilku zawodników, którzy zostali powołani do kadry Łódzkiego Związku Piłki Nożnej. Na szczęście przeciwnik nie postawił zbyt trudnego zadania przed nami.

W pierwszej tercji zaczęliśmy od szybko zdobytej bramki przez Jana Tarnowskiego. Później musiało minąć trochę czasu zanim zdobyliśmy kolejne bramki. Przeciwnik postawił na obronę i nie tak łatwo zdobywało się bramki. Niemniej jeszcze w pierwszej tercji piłkę w bramce rywala umieścili: Krzysiek Sut i Wojtek Ciejka.

W Tuszynie wygraliśmy 13:0

Udało się ustalić wynik meczu w Tuszynie. Wygraliśmy 13:0.

Bramki dla nas strzelili:
Damian Henc x 4
Kacper Stańczyk x 4
Marcin Błaszczyk x2
Wojciech Ciejka x1
Mateusz Wrześniewski x1
Daniel Kacprzak x1

bw

Syndicate content