Aktualności

Wygraliśmy w Tuszynie

W piątek zagraliśmy w Tuszynie z drużyną MKS 2000 Tuszyn. Pewne jest to, że wygraliśmy do zera. Problem w tym, że dokładnego wyniku nie udało się redakcji jeszcze ustalić. Pojawiają się różne wyniki: 12:0, 13:0 a nawet 14:0.

Osoby posiadające pewność co do wyniku proszone są o kontakt na kontakt@walducha.pl

Na ten sam adres proszę przysyłać listę strzelców bo w tym temacie niepewność jest jeszcze większa.

bw

W Płocku tuż za podium.

my z legią
Dziś pojechaliśmy do Płocka na "II Międzynarodowy Papieski Turniej Piłki Nożnej dla chłopców urodzonych w 1998 roku i młodszych" organizowany przez Stowarzyszenie Nasza Fara. Turniej bardzo silnie obsadzony. Tylko 10 drużyn, ale za to czołówka krajowa:
Wisła Kraków, Legia Warszawa, ŁKS Łódź, Widzew Łódź, Lechia Gdańsk, Lech Poznań, GKS Bełchatów, Reprezentacja OZPN Ciechanów, Radomiak Radom, Reprezentacja OZPN Płock.

Pojechaliśmy osłabieni przede wszystkim brakiem trenera, którego dzielnie zastępował tata Wojtka Ciejki. Poza tym zabrakło nam kilku podstawowych zawodników (kontuzje, długi weekend i inne niewyjaśnione przyczyny). Przyznać trzeba, że niezjawienie się na turnieju dwóch zawodników bez wyjaśnień było nie fair, bo uniemożliwiło zabranie innych chłopców, którzy mogli jechać. Mimo tych trudności walczyliśmy.

Na wiosnę wygrywamy wszystko. CHKS - ŁKS 2:3.

pogoda na meczu
W rundzie jesiennej długo rywalizowaliśmy z CHKS-em o pozycję lidera i dopiero bezpośredni pojedynek zapewnił nam pierwsze miejsce, które zajmujemy do dzisiaj.

CHKS ma jeszcze szansę na końcowy sukces w rozgrywkach, więc ten mecz zapowiadał się ciekawie.

Rozpoczęło się od ataków gospodarzy. Ponieważ każde bezpośrednie starcie sędzia interpretował jako faul na gospodarzach wyglądało, że będzie ciężko.

Już na początku meczu mogliśmy przegrywać 1:0, bo w sytuacji sam na sam z Damianem Piotrowskim znalazł się napastnik CHKS-u, jednak szybkie wyjście Damiana do piłki uniemożliwiło celny strzał. Chwilę później sędzia uznał, że straciliśmy gola, chociaż Wojtek Ciejka wybił piłkę z linii bramkowej.

Mecz z ChKSem przeniesiony

Na wniosek ChKSu mecz ChKS - ŁKS jest przeniesiony na piątek 28.05.2010, godzina rozpoczęcia meczu 16:00 na obiekcie ChKSu.

W związku z tym trening w czwartek będzie normalnie o 16:00.

Wygrywamy wysoko na wyjeździe. Włókniarz Konstantynów - ŁKS Łódź 0:23!

Następnego dnia po turnieju w Dąbiu w meczu ligowym byliśmy gośćmi Włókniarza Konstantynów.

Mecz rozgrywany był przy pięknej, słonecznej pogodzie na idealnie równym boisku ze sztuczną nawierzchnią. Przeciwnicy stawili się w skromnym składzie z dwoma graczami rezerwowymi. U nas jak zwykle dwie pełne "ósemki".

Mecz rozpoczęliśmy od ostrych ataków, ale początkowo skuteczność nie była naszą mocną stroną. Przeciwnicy w komplecie przed własną bramką w pełnej gotowości do wybijania piłek. Ataków jednak było tyle, że ze spokojem czekaliśmy na efekty.

Pierwsze i trzecie miejsce w Dąbiu

W środę 19 maja gościliśmy na turnieju zorganizowany z okazji UEFA Grassroots Day i jubileuszu 85-lecia powstania Klubu Zryw Dąbie. Turniej zapowiadany jako grany na zewnątrz ostatecznie rozegrany został w hali. Stało się tak z powodu fatalnych warunków atmosferycznych. Trzeba przyznać, że organizatorzy i gospodarze spisali się na medal i zmiana miejsca rozgrywania meczy nie odbiła się na organizacji imprezy. Dla nas była to swojego rodzaju nowość, bo od ponad miesiąca rozgrywamy mecze ligowe i nigdy nie graliśmy turnieju halowego w maju.

Gra wyrównana jak nigdy, zwycięstwo nasze jak zawsze. ŁKS - UKS SMS 3:1.

Dziś gościliśmy lokalnego rywala UKS SMS Łódź. Rywale stawili się we wzmocnionym składzie i z liczna grupą rodziców.

Mecz rozpoczął się od naszych ataków, lecz bez efektu bramkowego. Po kilku minutach gra wyrównała się i była toczona to pod jedną, to pod drugą bramką.

Kolejny raz taki sam wynik

przed spotkaniem
Dziś przyszło nam zagrać rewanżowe spotkanie MKP Zgierz. Przypomnieć należy, że to właśnie z kolegami ze Zgierza w rundzie jesiennej straciliśmy jedyne punkty w tym sezonie. Tamten mecz rozgrywany w fatalnych warunkach atmosferycznych zakończył się remisem 1:1. Dziś warunki były już lepsze i wynik też lepszy.

Pierwszy raz też mieliśmy okazję zagrać w meczu sędziowanym przez trójkę sędziów. To się do tej pory w naszych rozgrywkach nie zdarzyło. Niestety chyba sędziowie sobie trochę nawzajem przeszkadzali, bo podjęli kilka dziwnych decyzji, ale przyznać trzeba że wyniku nie wypaczyli.

Wysokie zwycięstwo z Sokołem Aleksandrów

z meczu z sokołem
Sporo kłopotu sprawili nam koledzy z Aleksandrowa w rundzie jesiennej, wszak po pierwszej części meczu przegrywaliśmy 0:2.Pamięć o tym powodowała, że wariant z ciągłym atakiem, jak zdarzało się w ostatnich meczach, raczej nie wchodził w grę.

Było to widać od początku meczu. Obie drużyny rozpoczęły z wyraźnym respektem i starały się o opanowanie środka pola. Piłka znajdowała się to na jednej to na drugiej połowie boiska. Po około pięciu minutach przejęliśmy kontrolę nad grą, choć łatwo nie było.

Zawisza Rzgów - ŁKS czyli jak zdobyć gola grając przeciwko siedmiu obrońcom

przed spotkaniem
Jadąc na mecz wyjazdowy do Zawiszy spodziewaliśmy się, że będziemy częściej atakować niż koledzy ze Rzgowa, jednak już od początku okazało się, że przeciwnik postawił wyłącznie na obronę. Sześciu obrońców ustawionych w polu karnym i jeden przed nim.

Mimo tego już w drugiej minucie meczu Przemek Płacheta, do którego nie podszedł żaden z gospodarzy, oddał strzał z dystansu i prowadziliśmy 1:0. Ataki trwały całą pierwszą część meczu, jednak następne bramki nie padały. Nie było łatwo sforsować zmasowaną obronę. Dopiero w 19 minucie do przodu ruszył Michał Cichacki, dostał piłkę i podwyższył na 2:0.

Syndicate content