Aktualności

Przerwaliśmy passę zwycięstw 3:2

Kolejne spotkanie i kolejne zwycięstwo. Tym razem z naszym lokalnym rywalem SMS Łódź wygraliśmy na ich boisku 8:3. Tym samym przerwaliśmy passę zwycięstw 3:2.

Jeśli ktoś chciałby rozwinąć relację (redakcja na urlopie) to zachęcamy do przesłania tekstu i zdjęć na kontakt@walducha.pl

ŁKS - SMS Łódź   8:3

Nasi strzelcy:
Damian Henc x 4
Przemek Płacheta x 3
+ 1 bramka samobójcza.

bw

Po raz trzeci z rzędu wygrywamy 3:2

przed meczem z Widzewem
Gościliśmy kolegów ze Startu Łódź. Przyjechali spotkać się z nami w kolejnym spotkaniu ligowym. Jesienią na ich gruncie spotkanie zakończyło się naszym zwycięstwem 4:3, ale gra była trudna. Tym razem również nie było łatwo.
Od samego początku spotkanie było dość wyrównane, staraliśmy się zdobyć bramkę. Wiele prób, które jednak zakończyły się albo niecelnym strzałem albo udaną interwencją obrońców lub bramkarza. W pierwszej tercji dopiero w samej końcówce udało nam się pokonać bramkarza Startu. Udało się to Damianowi Hencowi tuż przed pierwszą przerwą.

Pokonaliśmy lidera!!! (Metalowiec-ŁKS 2:3)

przed meczem z Metalowcem
Dziś zagraliśmy z liderem rozgrywek łódzkiej klasy Górski Grupy D. Graliśmy na wyjeździe. Mimo, że nasz przeciwnik gra głównie chłopcami z roczników 1997 i 1996 to zwycięstwo nasze nie podlegało wątpliwości. Mecz był ciężki a przeciwnik nie ułatwiał nam gry. Starsi koledzy z Metalowca postawili na siłę a nie na technikę. Jak nasze obliczenia wskazują to my wykonywaliśmy ponad 30 rzutów wolnych przy zaledwie kilku faulach z naszej strony.

10te zwycięstwo w lidze z rzędu (z Widzewem 3:2)

przed meczem z Widzewem
Dziś kolejne ligowe spotkanie. Ostatnio często gramy. Dobrze, że teraz mamy kilka dni wolnego. Przechodząc do sedna to spotkaliśmy się dziś w lidze z Widzewem Łódź. Klasyczne derby Łodzi. Zaczęło się dość ciężko i gra była bardzo wyrównana. W pierwszej tercji żadna bramka nie padła. Przeciwnik grał dość siłowo i grało nam się trudno. Niemniej udało nam się stworzyć kilka dogodnych sytuacji, niestety zabrakło wykończenia.

Z troszkę większymi kolegami z Ostrowii wygraliśmy 5:0

przed meczem z LUMKS Tuszyn
Ujmując krótko: zagraliśmy wspaniały mecz. W naszej grze nie było słabych punktów. Wszyscy zagrali bardzo walecznie, nie oszczędzając się podjęli wysiłek walki ze starszym i wyższym przeciwnikiem. Gra z poświęceniem przyniosła nam wysokie zwycięstwo. Zacięta walka o każdą piłkę trwała do ostatniej minuty meczu. Pod koniec pierwszej tercji w 17 minucie meczu pierwszy w bramce przeciwników umieścił piłkę Kuba Ciupa. Kolejne dwie bramki strzelił Damian Henc w 32 i 45 minucie meczu. W 50 minucie po wykonaniu rzutu rożnego przez Daniela Zakrzewskiego na skutek nieporozumienia pomiędzy bramkarzem a obrońcą przeciwnej drużyny prowadziliśmy już 4:0. Nasze zwycięstwo przypieczętował Wojtek Ciejka pięknym strzałem z daleka w 52 minucie meczu.

Wysokie zwycięstwo z LUMKS Tuszyn (10:0)

przed meczem z LUMKS Tuszyn
Po przerwie spowodowanej żałobą narodową wróciliśmy na ligowe boiska. W trzeciej wiosennej kolejce gościliśmy kolegów z Tuszyna. Trzeba jednak przyznać, że nie byliśmy zbyt gościnni. Taki jest sport.
Jak zwykle było 60 minut gry podzielonych na 3 części po 20 minut. Zaczęliśmy od mocnego uderzenia. Do bramki przeciwników trafił Damian Henc i było 1:0. Wkrótce potem dwa razy trafił Przemek Płacheta i było już 3:0. Wtedy znowu Damian Henc trafił dwukrotnie. 5:0 i jeszcze był czas do końca. Tuż przed końcem pierwszej tercji na 6:0 wynik ustalił Przemek Płacheta. Cały zespół grał dobrze a przeciwnik nie mógł zagrozić naszej bramce.

Wracamy na boiska ligowe: z Orłem Parzęczew wygrywamy 8:2

przed meczem z Orłem Parzęczew
Po sezonie turniejów halowych wracamy na boisko do regularnych rozgrywek w łódzkiej klasie Górski grupa D. Rozgrywki wiosenne rozpoczęliśmy podobnie jak jesienią meczem z Orłem Parzęczew. Drużyna Orła tak jak poprzednio okazała się starsza od nas. Nie trudno zauważyć to po wzroście chłopaków, z których niejeden ma już ponad 1,70m. Większość z zawodników Orła była od nas 2 lata starsza. Tym razem jednak my jesteśmy już o wiele bardziej doświadczeni po jesiennych pojedynkach ze starszymi kolegami i nie daliśmy kolegom z Parzęczewa większych szans.

II miejsce w Zgierzu

W Zgierzu II miejsce
Dziś zagraliśmy mały turniej w Zgierzu. Organizatorem jak zwykle był MKP Boruta Zgierz. Turniej był kameralny bo wystąpiło tylko 6 drużyn. Oprócz gospodarzy i nas były tam jeszcze drużyny Wisły Płock, GKSu Bełchatów, Delty Warszawa i SMSu Łódź.
Dziś my zagraliśmy w następującym składzie: Jan Starosta, Marcin Zieliński, Michał Cichacki, Mateusz Walczak, Wojciech Ciejka, Marcin Błaszczyk, Jakub Ciupa, Przemysław Płacheta, Michał Karlikowski, Jakub Florczak, Krzysiek Sut, Bartek Bartczak.
Ponieważ było tyko 6 drużyn to turniej rozgrywany był systemem "każdy z każdym". W dodatku każdy mecz trwał 22 minuty co dawało 110 minut gry dla każdej drużyny. Mało drużyn ale gry dużo.

I miejsce w Sochaczewie

Wygrana w Sochaczewie
Do Sochaczewa zaprosiła nas jak zwykle Unia Boryszew. W turnieju zagrało 10 drużyn. Poza nami były to: Lider Włocławek, Kosa Konstancin, Legion Radom, Ursus Warszawa, SEMP Ursynów, Widzew Łódź, SMS Łódź, Broń Radom i gospodarze Unia Boryszew.

III miejsce w Tarczyński Cup

III miejsce w Bydgoszczy
Nasza przygoda z "Tarczyński Cup" zaczęła się jeszcze wczoraj. Większość z nas stawiła się w Bydgoskiej bursie, gdzie mieliśmy zorganizowany nocleg, już wieczorem w piątek. Razem z nami nocowało tam też wielu kolegów z innych drużyn. Po kolacji czas był iść spać co nie wszystkim się podobało. W końcu nie tak często mamy okazję przebywać razem "w cywilu". Ostatecznie jednak wszyscy zasnęli.
Dzień turnieju zaczęliśmy od pobudki około godziny siódmej rano. Potem było śniadanko i udaliśmy się do pięknej Hali Łuczniczka. Tam jeszcze mieliśmy sporo czasu na oglądanie naszych rywali gdyż pierwsze spotkanie mieliśmy zagrać o 10:15.

Syndicate content