Aktualności

Wyniki Ogólnopolskiego Turnieju Halowej Piłki Nożnej rocznika 1998

Dziś odbył się organizowany wspólnie przez MOSiR Łódź i naszą drużynę Ogólnopolski Turniej Halowej Piłki Nożnej rocznika 1998. Poniżej klasyfikacja końcowa turnieju oraz komplet wyników.

Na szerszą relację i zdjęcia trzeba poczekać do poniedziałku (lub wtorku) :-)

Kolejność końcowa:

Wyniki meczy:

Godziny zbiórek na turniej

W sobotę zbiórka ekipy przygotowującej turniej - potrzeba kilku silnych panów - o 19:00 w hali sportowej przy ul. Skorupki 21 - wejście do hali od strony południowej.

W niedzielę zbiórka rodziców o godzinie 7:00 rano w hali.

W niedzielę zbiórka chłopców ŁKSu o godzinie 7:45 rano w hali.
Mecze zaczynają się o 8:15.

Adres hali: Łódź, ul. Skorupki 21.

Mapa:

Pokaż Hala sportowa na większej mapie

Dwie nasze drużyny na podium turnieju Andrzejkowego w Zgierzu

turniej andrzejkowy
Dwudniowy turniej Andrzejkowy w Zgierzu rozgrywaliśmy 27-28 listopada 2010 roku. W stosunku do wcześniejszych zapowiedzi kilka drużyn nie dotarło na turniej więc w ostatniej chwili zmienił się system rozgrywek. Ostatecznie dotarło 9 drużyn i graliśmy systemem "każdy z każdym". Dojechały drużyny Delty Warszawa, Olimpii Koło, Widzewa I Łódź, Widzewa II Łódź, Włókniarza Pabianice, Boruty I Zgierz, Boruty II Zgierz i dwie nasze drużyny oznaczone jako ŁKS I Łódź i ŁKS II Łódź. Trener zabrał na ten turniej wszystkich zawodników jacy obecnie mogą grać (nie są kontuzjowani) aby sprawdzić formę i różne ustawienia.

Turniej Andrzejkowy w Zgierzu - Dzień I

Poniżej komplet wyników z dziś i aktualna tabela. Szerszych opisów dziś nie będzie z braku czasu w redakcji. Zdjęcia i więcej tekstu może jutro uda się przygotować.

Tabela po pierwszym dniu:

Pełna tabela (trochę może być za szeroka):

Eliminacje Turnieju o Puchar Marszałka woj. Łódzkiego

drużyna <span class=ŁKS'98">
Sezon halowy zaczęliśmy podobnie jak w ubiegłym roku od eliminacji okręgu łódzkiego w turnieju o Puchar Marszałka woj. Łódzkiego. Tym razem na hali na ChKSie w eliminacjach wzięło udział 10 drużyn: ŁKS, Widzew, SMS, ChKS, Sokół Aleksandrów, Włókniarz Pabianice, GKS Ksawerów, MKP Boruta Zgierz, Zawisza Rzgów, MKS Kutno. Eliminacje te miały wyłonić dwie drużyny, które wezmą udział w finale wojewódzkim 12 grudnia.

W pierwszej fazie rozgrywki podzielone były na dwie grupy. My w grupie A spotkaliśmy się z ChKSem, Sokołem Aleksandrów, Włókniarzem Pabianice i MKP Borutą Zgierz. W pierwszym meczu turnieju przyszło nam się zmierzyć z ChKSem. Mecz okazał się zacięty. Zaczęliśmy od straty bramki na 0:1. Potem udało nam się wyrównać po bramce Przemka Płachety w 6 minucie. Już minutę później Damian Henc wyprowadził nas na prowadzenie. Za to po kolejnej minucie ponownie był remis. Hm... znowu minuta i ponownie wyszliśmy na prowadzenie bo drugiej bramce Damiana Henca. Później już w strzelaniu nastąpiła przerwa aż do 14 minuty meczu. Wtedy to po podaniu Przemka z rzutu rożnego jeszcze raz Damian Henc wpisał się na listę strzelców. Wynik 4:2 utrzymał się już do końca meczu.

Ostatni mecz w rundzie jesiennej

w czasie meczu
Ostatnie spotkanie dla nas w rundzie jesiennej przypadło tuż po 1 listopada. W tym roku wyjątkowo piękna pogoda trafiła się na początku listopada. Ładnie, sucho i ciepło a my spotkaliśmy się z kolegami z MKS Kutno. Było to nasze pierwsze spotkanie z tą drużyną w historii. Przeciwnik nie okazał się łatwy choć to drużyna ze środka tabeli. My chyba już trochę zmęczeni, albo tylko rozkojarzeni i gra nam nie wychodziła najlepiej.

Piękna seria 50 meczy bez porażki w lidze.

Wczoraj wyjechaliśmy do Zgierza na spotkanie z miejscowym MKP Borutą Zgierz. Rok temu graliśmy z nimi u siebie, warunki były również deszczowe i ledwo udało nam się zremisować. Był to zresztą jedyny nasz remis ligowy w poprzednim sezonie. Wiosną już poszło nam lepiej i wygraliśmy zdecydowanie. Mecz z wczorajszy miał również dodatkowe znaczenie. Nie przegrywając tego meczu mogliśmy osiągnąć serię 50 meczy bez porażki w lidze.

Zebranie rodziców

Zebranie organizacyjne rodziców odbędzie się w czwartek 28.10.2010 o 17:30 (zaraz po treningu).

Mecz na szczycie łódzkiej klasy Górski grupy A

przed spotkaniem
Na dzisiejsze spotkanie ligowe wyjechaliśmy na Chojny. Spotkanie z ChKSem było meczem na szczycie tabeli gdyż nasz przeciwnik zajmował miejsce drugie tuż za nami. Ładny, słoneczny dzień, ale dość chłodny nie przeszkadzał w grze. Zaczęliśmy grę dość dobrze. To my przeważaliśmy choć ta przewaga na początku nie była bardzo duża. Zagrożenia pod naszą bramką nie było, gdyż nasza formacja obronna sprawowała się dobrze. Nam wychodzenie na pozycję strzeleckie jednak też do końca nie wychodziło. Kilkakrotnie brakowało niewiele do osiągnięcia celu. W końcu jednak w 16tej minucie Krzysiek Sut zdobył dla nas pierwszą bramkę. Nie była to pierwsza okazja w meczu, ale pierwsza wykorzystana. Zaraz potem bo już w 19tej minucie po podobnej akcji, ponownie Krzysiek Sut umieścił piłkę w bramce rywala. Było już 2:0. Do przerwy jeszcze kilka razy stwarzaliśmy zagrożenie. Na zaliczenie klasycznego hat-tricka miał szansę Krzysiek Sut, ale się nie udało. Damian Henc za to trafił w słupek i tylko kilku centymetrów zabrakło do kolejnej bramki.

Nerwowy mecz w szóstej kolejce

przed spotkaniem
Kolejna kolejka ligowa. Dziś gościliśmy UKS SMS Łódź. Znamy się dość dobrze, bo przy różnych okazjach spotykamy się regularnie. Dziś jednak po raz pierwszy rywalizowaliśmy na pełnowymiarowym boisku, jedenastu na jedenastu. Pogoda dopisała i żadnych dodatkowych trudności nie było.

Pierwsze kopnięcie piłki należało do nas, jednak przeciwnik postawił dość trudne warunki. Dobrze pracowali w obronie a moment nieuwagi sprawił, że w czwartej minucie straciliśmy pierwszą bramkę po skutecznie przeprowadzonym kontrataku. 0:1 i dalej gra wyglądała podobnie, my atakowaliśmy, ale nie ustrzegliśmy kolejnego błędu. Niestety taka sama akcja doprowadziła do straty drugiej bramki już w dziesiątej minucie. Dwa podobnie stracone gole i zaczęło się robić nerwowo. Jednak w dwunastej minucie z rzutu wolnego Michał Cichacki strzelił kontaktową bramkę. Nadal przegrywaliśmy. Kolejna bramka stracona w dwudziestej minucie po kolejnym kontrataku i strach zaczął zaglądać nam w oczy. Już na tym etapie gry, w pierwszej połowie trener zaczął wprowadzać zmiany w ustawieniu.

Syndicate content