10te zwycięstwo w lidze z rzędu (z Widzewem 3:2)

przed meczem z Widzewem
Dziś kolejne ligowe spotkanie. Ostatnio często gramy. Dobrze, że teraz mamy kilka dni wolnego. Przechodząc do sedna to spotkaliśmy się dziś w lidze z Widzewem Łódź. Klasyczne derby Łodzi. Zaczęło się dość ciężko i gra była bardzo wyrównana. W pierwszej tercji żadna bramka nie padła. Przeciwnik grał dość siłowo i grało nam się trudno. Niemniej udało nam się stworzyć kilka dogodnych sytuacji, niestety zabrakło wykończenia.

Druga tercja zaczęła się równie wyrównanie co pierwsza. Gra nie była piękna a i skuteczności nie było. A skoro nie było skuteczności po naszej stronie, to w końcu przeciwnikom naszym udało się umieścić piłkę w naszej bramce. Tak to od 27 minuty przegrywaliśmy 0:1. Po zmianie stron już zaczęliśmy grać lepiej. To my zaczęliśmy przeważać. Zaowocowało to wyrównaniem jeszcze w drugiej tercji. Na 1:1 trafił Damian Henc.

Trzecia tercja zaczęła się od naszej dominacji i znowu Damian Henc głową po dośrodkowaniu Przemka Płachety zdobył kolejną bramkę dla nas. Później jeszcze Kuba Ciupa podwyższył wynik na 3:1 dla nas. W końcówce niestety nie uniknęliśmy błędu i z własnej winy na 30 sekund przed końcem spotkania straciliśmy drugą bramkę. Na szczęście przez ostatnie 30 sekund wynik już nie uległ zmianie.

Gratulacje!!!

Było to nasze 10 zwycięstwo z rzędu w lidze, a trzynasty mecz bez porażki w tych rozgrywkach.

ŁKS - Widzew Łódź   3:2

Nasi strzelcy:
Damian Henc x 2
Kuba Ciupa x 1

Zdjęcia z meczu już są w galerii.

bw