Ciężkie zwyciestwo z GKS Ksawerów

przed meczem z GKS
Drugim wydarzeniem w dniu dzisiejszym dla naszej drużyny był kolejny mecz ligowy. Tym razem zmierzyliśmy się z kolegami z GKS Ksawerów. Trzeba przyznać, że pierwszym zaskoczeniem było miejsce rozgrywania spotkania. Mieliśmy informację, że GKS gra na boisku w Ksawerowie przy ul. Szkolnej. Niestety okazało się, że koledzy grają na boisku w Woli Zaradzyńskiej. Na szczęście wszystkim nam udało się dotrzeć na czas. W tym czasie kiedy my próbowaliśmy dotrzeć na właściwe boisko, na niebie panowały gęste chmury i padał intensywnie deszcz.

Pogoda na szczęście była tak miła, że przestało padać ,ale temperatura była dość niska więc przyjemnie nie było. Do tego boisko bardzo mokre, piłka śliska. Warunki nie najlepsze, ale grywaliśmy już w dużo gorszych.

Trzeba przyznać, że koledzy z Ksawerowa postawili nam dość trudne warunki gry. Były te warunki na tyle trudne że przez pierwszą tercję jak i w drugiej tercji nie udało nam się strzelić bramki. Na nasze szczęście nie straciliśmy też żadnego gola w tym czasie. Było kilka dogodnych sytuacji po obu stronach, ale żadna nie została wykorzystana.

Dopiero w trzeciej tercji udało nam się pokonać przeciwnika. Właściwie to koledzy nam dobitnie pomogli bo bramkę na 1:0 dla nas należy zaliczyć koledze z Ksawerowa. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę do bramki skierował jeden z zawodników GKSu. W tej części gry my przeważaliśmy, ale i przeciwnik kontrował dość groźnie. Niemniej to nam udało się jeszcze trafić do bramki gospodarzy. Po dośrodkowaniu tym razem to nasz zawodnik - Wojtek Ciejka - podwyższył wynik meczu na 2:0 dla nas.
Więcej bramek już nie oglądaliśmy i takim wynikiem zakończyło się to trudne spotkanie.

Gratulacje!!!

Kolejna wygrana i końcowy sukces w lidze coraz bliżej.

ŁKS - GKS Ksawerów   2:0

Nasi strzelcy:
Wojtek Ciejka x 1
i jedna bramka samobójcza.

Zdjęcia z meczu w galerii.

bw