17te zwycięstwo w lidze z rzędu

przed meczem z LKS GałkówekTo już ostatni nasz mecz w tegorocznej lidze. Dziś kończymy rozgrywki. Walka od 1 września ubiegłego roku dziś już się kończy. Mistrzostwo zapewniliśmy sobie już w poprzedniej kolejce. Na ostanie nasze spotkanie pojechaliśmy do kolegów z LKSu Gałkówek.
Mecz już właściwie o nic dla nas, ale głupio byłoby przegrać w ostatniej kolejce z niżej notowaną drużyną. Trzeba było wygrać. Mecz zaczął się dla nas bardzo dobrze. W drugiej minucie z rzutu wolnego pięknie strzelił Daniel Zakrzewski i bramkarz gospodarzy nie wyłapał piłki, która wpadła do bramki. Niestety wkrótce to my popełniliśmy błąd i po rzucie rożnym koledzy z Gałkówka wyrównali stan meczu na 1:1. Takim wynikiem zakończyła się pierwsza tercja.

W drugiej tercji grało się nam dość ciężko. Koledzy z Gałkówka skutecznie powstrzymywali nasze ataki a nam brakowało nieco skuteczności. Po zmianie stron w połowie tej tercji nasza gra się poprawiła. Być może dlatego, że przestaliśmy grać pod słońce. Jeszcze w drugiej tercji udało nam się wyjść na prowadzenie. Kuba Florczak pokonał bramkarza i zakończyliśmy drugą część gry prowadzeniem 2:1.

Trzecia tercja również należała do nas. Teraz już wyraźnie przeważaliśmy i gra nam się lepiej układała. Więcej nam wychodziło a kolejne dwa razy do bramki rywali trafił Kuba Florczak. Zauważmy tutaj, że Kuba Florczak tym samym zaliczył w tym spotkaniu klasycznego hat-tricka. Gratulacje! Wynik nie uległ już zmianie do końca spotkania i mogliśmy się cieszyć z 17tej wygranej z rzędu w lidze i 20tego spotkania bez porażki.

Na koniec zrobiliśmy sobie wszyscy pamiątkowe zdjęcie z naszymi rywalami.przed meczem z LKS Gałkówek

Gratulacje dla wszystkich!!!

ŁKS - LKS Gałkówek   4:1

Nasi strzelcy:
Jakub Florczak x 3
Daniel Zakrzewski x 1

Zdjęcia z meczu w galerii.

bw