Mecz na szczycie o pozycję lidera

przed spotkaniem
Spotkanie na szczycie grupy C łódzkiej klasy Górski rozegrane zostało w lekkiej mgle i na mokrej murawie. Mecz, w którym podejmowaliśmy ChKS Łódź, był spotkaniem pierwszej i drugiej drużyny w naszej lidze. ChKS do tej pory wygrał wszystkie spotkania, a my mieliśmy jedno potknięcie z MKP Zgierz kiedy to mecz zakończyliśmy remisem.

Ten mecz był faktycznie meczem dwóch wyrównanych drużyn. Od pierwszej do ostatniej minuty walka i to walka bardzo wyrównana. Obie drużyny grały uważnie w obronie i obie wyprowadzały akcje. Zagrożenie bramkowe było raz pod jedną bramką, raz pod drugą. Niestety, taka gra nie przynosiła efektów i tak po pierwszej jak i po drugiej tercji utrzymywał się wynik bezbramkowy. To chyba pierwszy mecz z naszym udziałem, w którym tak długo nie padała bramka.

W trzeciej tercji gra wyglądała podobnie ale to nam udało się umieścić piłkę w bramce przeciwnika. Po akcji Przemka Płachety Jakub Florczak zdobył jedynego w tym spotkaniu gola. Ten gol dał nam zwycięstwo 1:0 w całym spotkaniu.

przed spotkaniem
Obie drużyny są przyzwyczajone raczej do strzelania większej ilości bramek w meczach (ChKS w lidze do tej pory strzelił 79 bramek a my 87) pokazały, że mają bardzo dobre formacje obronne. Potwierdza to też fakt, że obie do tej pory straciły mało bramek (ChKS dziś stracił dopiero siódmą bramkę a ŁKS ma stracone tylko 5 w rozgrywkach ligowych).

Gratulacje!!!

ŁKS - ChKS Łódź  1:0

Nasi strzelcy:
Jakub Florczak x 1

Trudne warunki atmosferyczne utrudniały robienie zdjęć, ale to co udało się zrobić znaleźć można w galerii. (jest tam trochę "duchów" i innych zdjęć eksperymentalnych)

bw