Kolejny raz taki sam wynik

przed spotkaniem
Dziś przyszło nam zagrać rewanżowe spotkanie MKP Zgierz. Przypomnieć należy, że to właśnie z kolegami ze Zgierza w rundzie jesiennej straciliśmy jedyne punkty w tym sezonie. Tamten mecz rozgrywany w fatalnych warunkach atmosferycznych zakończył się remisem 1:1. Dziś warunki były już lepsze i wynik też lepszy.

Pierwszy raz też mieliśmy okazję zagrać w meczu sędziowanym przez trójkę sędziów. To się do tej pory w naszych rozgrywkach nie zdarzyło. Niestety chyba sędziowie sobie trochę nawzajem przeszkadzali, bo podjęli kilka dziwnych decyzji, ale przyznać trzeba że wyniku nie wypaczyli.

Pierwszą tercję zaczęliśmy bardzo dobrze. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę w bramce głową umieścił Michał Karlikowski. Była to dopiero 2ga minuta spotkania. Potem dalej atakowaliśmy i na 2:0 podwyższył Damian Henc. Jeszcze przed przerwą było 3:0. Przemek Płacheta jako trzeci wpisał się na listę strzelców. Nieliczne próby ataków ze strony przeciwników były skutecznie rozbijane i zagrożenia pod naszą bramką nie było.

Druga tercja była wyrównana. My staraliśmy się zdobyć bramkę, ale się nam nie udało. Rywale też walczyli i czasem zagrażali naszej bramce. Po dziwnej decyzji sędziego w ostatniej minucie przeciwnicy wykonywali rzut karny. Na nasze szczęście, strzał nad bramką nie wymagał żadnej interwencji naszego bramkarza. W tej tercji wynik nie uległ zmianie.

Trzecia tercja wyglądała podobnie do pierwszej. Znowu atakowaliśmy, przeciwnik się bronił, ale to Przemkowi Płachecie udało się dwa razy pokonać bramkarza ze Zgierza. Po jego dwóch bramkach wynik 5:0 utrzymał się do końca spotkania.

Wynik 5:0 (trzeci raz z rzędu) w pełni oddaje sytuację na boisku.

Gratulacje !!!

MKP Zgierz - ŁKS 0:5

Strzelcy:
Przemek Płacheta x 3 (19, 47, 57 min)
Michał Karlikowski x 1 (2 min)
Damian Henc x 1 (14 min)

Zdjęcia z meczu w galerii.

bw