Wygrywamy wysoko na wyjeździe. Włókniarz Konstantynów - ŁKS Łódź 0:23!

Następnego dnia po turnieju w Dąbiu w meczu ligowym byliśmy gośćmi Włókniarza Konstantynów.

Mecz rozgrywany był przy pięknej, słonecznej pogodzie na idealnie równym boisku ze sztuczną nawierzchnią. Przeciwnicy stawili się w skromnym składzie z dwoma graczami rezerwowymi. U nas jak zwykle dwie pełne "ósemki".

Mecz rozpoczęliśmy od ostrych ataków, ale początkowo skuteczność nie była naszą mocną stroną. Przeciwnicy w komplecie przed własną bramką w pełnej gotowości do wybijania piłek. Ataków jednak było tyle, że ze spokojem czekaliśmy na efekty.

Jako pierwszy trafił Krzysiek Sut pewnie egzekwując rzut karny. Kilka minut później w zamieszaniu podbramkowym podwyższył na 2:0. Jeszcze w pierwszej części z daleka gola zdobył Wojtek Ciejka i z bliska Damian Henc. Po pierwszej części prowadziliśmy więc 4:0 i jak zwykle nastąpiła zmiana składu.
W drugiej części nasza przewaga wzrosła. Gole zdobywali kolejno Bartek Bartczak, Kuba Florczak i trzy kolejne Dawid Ziółkowski wykorzystując trzy sytuacje sam na sam z bramkarzem. I tak po drugiej części prowadziliśmy 9:0. Przeciwnik właściwie nam nie zagrażał sporadycznie przedostając się pod naszą bramkę. Okazji do interwencji bramkarzy niewiele.

W trzeciej części zawodnicy Włókniarza całkowicie opadli z sił i prawie nie przeszkadzali nam w zdobywaniu kolejnych bramek.

Bramki zaczęły więc padać coraz częściej.

Najpierw gola zdobył Michał Karlikowski. Chwilę później do bramki trafił Wojtek Ciejka. Po nim kolejną bramkę zaliczył Krzysiek Sut, a po nim dwie jedną po drugiej Damian Henc. Większość goli padała z bliska po dokładnych podaniach przed bramkę. Dopiero Michał Cichacki strzelił z większej odległości egzekwując rzut wolny.

Dalsze bramki zdobywali Bartek Bartczak i Przemek Płacheta z karnego. Po nim trafiali Kuba Ciupa, i Kuba Florczak, Dawid Ziółkowski i ponownie Kuba Ciupa. Na zakończenie meczu swoje kolejne gole zdobyli Bartek Bartczak i Dawid Ziółkowski.

W sumie w trzeciej części meczu zdobytych zostało czternaści bramek i mecz zakończył się wynikiem 23:0. Jest to nasze najwyższe zwycięstwo wyjazdowe.

Koledzy z Włókniarza Konstantynów najwyraźniej nie mają do nas szczęścia - w sumie w dwumeczu z nami stracili 45 bramek nie zdobywając żadnej.

Najważniejszymi wydarzeniami bieżącej kolejki było jednak to, że główni rywale do wygrania klasy Górski C nie zdobyli w swoich meczach nawet punktu.

UKS SMS potwierdził dobrą dyspozycję pokazaną w meczu z nami w poprzednim tygodniu i zdecydowanie wygrał z CHKS Łódź 3:0.

MKS Boruta Zgierz pozbierał się po porażce z CHKS Łódź i pokonał u siebie Start Łódź 4:2.

Wygrana w lidze coraz bliżej - trzeba zdobyć 9 punktów w ostatnich pięciu meczach i wyniki pozostałych spotkań będą bez znaczenia.

Włókniarz Konstantynów - ŁKS Łódź 0:23

Nasi strzelcy:
Dawid Ziółkowski x 5 (33, 38, 39, 57, 60 min)
Krzysztof Sut x 3 (4min - karny, 11, 45 min)
Damian Henc x 3 (19, 47, 49 min)
Bartek Bartczak x 3 (24, 52, 59 min)
Wojtek Ciejka x 2 (15, 43 min)
Jakub Florczak x 2 (33, 55 min)
Jakub Ciupa x 2 (54, 57 min)
Michał Karlikowski x 1 (41 min)
Michał Cichacki x 1 (51 min)
Przemek Płacheta x 1 (52min - karny)

as