Zwycięstwo na rozpoczęcie nowego sezonu

przed meczem
Mamy za sobą pierwszy mecz o punkty na pełnym boisku. W tym roku gramy mecze po 60 minut, ale tylko z jedną przerwą. Ograniczona jest też ilość zmian do 6ciu w meczu. Zainicjowaliśmy rozgrywki łódzkiej klasy Górski grupa A meczem z GKS Ksawerów. Warunki pogodowe były dalekie od optymalnych: temperatura 12 C, padający deszcz i przez to bardzo mokre boisko. Na początku spotkania widoczne było, że obie drużyny muszą nauczyć się jak dziś piłka zachowuje się na kałużach wody. Wielokrotnie zaskakiwała zarówno nas jak i rywali. Później było już lepiej.

Mecz zaczęliśmy dobrze i już w pierwszej akcji zdobyliśmy pierwszą bramkę sezonu. W 1 minucie Damian Henc pokonał - chyba jeszcze nie rozgrzanego - bramkarza Ksawerowa. Mocne wejście, ale potem mecz był wyrównany i po kilkunastu minutach piłka wpadła do naszej siatki. Nasza odpowiedź była szybka i po dwóch minutach ponownie Damian Henc trafił do siatki przeciwnika. Wynikiem 2:1 zakończyła się pierwsza część spotkania.

Po zmianie stron obraz gry się nie zmienił. Obie drużyny konstruowały akcje, ale nie stwarzając zbyt dużego zagrożenia pod bramką rywala. Dopiero po kilkunastu minutach tym razem dobrymi dośrodkowaniami popisał się Damian Henc. Po pierwszym z nich, Mateusz Walczak trafił w słupek. Za moment po drugim dośrodkowaniu strzał znowu Mateusza Walczaka zablokował obrońca, ale piłka trafiła pod nogi Tomka Michalaka. Ten potężnie strzelił i piłka trafiła w poprzeczkę, a następnie spadła na ziemię. Sędzia uznał że wpadła do bramki, więc trzeci nasz gol zaliczamy Tomkowi Michalakowi. Sytuacja dość kontrowersyjna, ale można uznać, że po słupku i poprzeczce bramka się nam należała.

Niedługo potem, po kolejnej akcji pod bramką GKSu piłka wyszła przed ich pole karne i potężnym, precyzyjnym uderzeniem popisał się Michał Karlikowski. Prowadziliśmy już 4:1. W końcówce meczu przeciwnik starał się jeszcze powalczyć i trochę nas nacisnął. Broniliśmy się skutecznie, aż do momentu kiedy sędzia podyktował rzut wolny tuż sprzed naszego pola karnego, centralnie przed bramką. W tej sytuacji nie wszyscy widzieli faul, ale sędzia taką decyzję podjął. Pamiętać trzeba, że to sędzia decyduje i nie ma co dyskutować. Pomyłki się zdarzają byle rozkładały się w miarę równo na korzyść obu drużyn. Sędziowanie nie jest proste co potwierdza fakt, że ostatnio w rozgrywkach Ligi Mistrzów UEFA wprowadziła dwóch dodatkowych sędziów. Rzut wolny został wykonany precyzyjnie nad murem w okienko. Bramkarz był bez szans i wynik zmienił się na 4:2.

Taki wynik już utrzymał się do końca spotkania. Wygraliśmy pierwsze spotkanie w tym sezonie.

Gratulacje!!!

ŁKS Łódź - GKS Ksawerów   4:2

Strzelcy:
Damian Henc x 2
Tomasz Michalak x 1
Michał Karlikowski x 1

Zdjęcia z meczu w galerii.

bw