Pierwsze acz szczęśliwe zwycięstwo na wiosnę.

strzelec bramki
Dziś rozpoczęliśmy rundę wiosenną. Na pierwszy mecz pojechaliśmy do GKSu Ksawerów. Pogoda chyba zapomniała jak potrafi być łaskawa i ostatnie piękne dni odeszły w zapomnienie na godzinę przed meczem. Rozpadało się, zrobiło się chłodno i wietrznie.

Pierwszą połowę zaczęliśmy grając pod wiatr (i jak niektórzy twierdzą pod górkę). Do tego boisko w Woli Zaradzyńskiej, gdzie mecz był rozgrywany wydaje się, że nie spełniało wymaganych przepisami wymiarów. Nasze boisko jest o 70% większe pod względem powierzchni. Trudno było i ciężko się grało w takim tłoku. Dość powiedzieć, że wynik 0:0 na koniec pierwszej połowy oddawał dobrze przebieg gry.

W drugiej połowie przyszło nam grać z wiatrem i z górki i od razu gra wyglądała nieco lepiej. Niestety boisko nie chciało być większe i nasi atakujący nie mieli gdzie wykazać się swoją szybkością. Mimo naszej aktywności to przeciwnikowi udało się "wywalczyć" rzut karny. Sędzia karnego podyktował po zagraniu ręką naszego zawodnika. Na nasze szczęście przeciwnik karnego wykonał równie mocno, co niecelnie i piłka przefrunęła nad poprzeczką.

Zanosiło więc na bezbramkowy remis kiedy to rozegraliśmy akcję środkiem i Damian Henc wyszedł na pozycję strzelecką przed samą bramką. Takiej okazji nie mógł zmarnować i wyprowadził nas na prowadzenie. Była to ostatnia minuta meczu. Sędzia doliczył jeszcze dwie minuty, ale wynik nie uległ już zmianie.

Trochę szczęśliwie w trudnych warunkach pokonaliśmy GKS Ksawerów 1:0.

Gratulacje!

ŁKS Łódź - GKS Ksawerów     1:0

Strzelcy:
Damian Henc x 1 (60 min)

Zdjęcia z meczu galerii.

bw