Wyjazd do Pabianic

po meczu
Pojechaliśmy do Pabianic spotkać się z ostatnią drużyną w naszej lidze. Mecz z najsłabszym przeciwnikiem okazał się raczej nudnym widowiskiem. Patrząc z boku miało się wrażenie, że zawodnicy zajmują się głównie chodzeniem po piłkę. Organizator nie zapewnił chłopców do podawania piłek a z racji rozmiaru obiektu w Pabianicach spacery po piłkę były dość długie.

Mecz zaczęliśmy dobrze bo od ataków i już trzeciej minucie spotkania prowadziliśmy 1:0 po bramce Tomka Michalaka. Całą pierwszą połowę spotkania gra wyglądała tak, że my atakowaliśmy a rywal się bronił. Nieliczne próby kontrataków ze strony Pabianiczan kończyły się bardzo szybko na naszej linii obrony. Kontakty z piłką naszego bramkarza można policzyć chyba na palcach jednej ręki. Niemniej przeciwnik bronił się dość skutecznie i mieliśmy problemy z trafieniem do siatki. Dopiero w 27 minucie na 2:0 wynik podwyższył Damian Henc. Z tym też wynikiem schodziliśmy na przerwę.

Tym razem deszcz nie padał i pogoda była dla zawodników łaskawa. Piękne wiosenne słońce czasem tylko oślepiało graczy. Druga część meczu wyglądała podobnie do pierwszej. Nasza dominacja na boisku całkowita, ale bramki nie chciały padać. W końcu w 55 minucie Dawid Ziółkowski po raz trzeci pokonał bramkarza z Pabianic. Na więcej nas dziś nie było stać. 3:0 utrzymało się do końca spotkania.

Kolejne zwycięstwo zapisujemy na naszym koncie. Wynik tym razem zdecydowanie różnił się od tego z jesieni kiedy to wygraliśmy aż 17:0. Bilans dwumeczu 20:0.

 
ŁKS Łódź - UKS Włókniarz Pabianice    3:0

Strzelcy:
Tomasz Michalak x 1 (3 min)
Damian Henc x 1 (27 min)
Dawid Ziółkowski x 1 (55 min)

Zdjęcia z meczu galerii.

bw