Passa zwycięstw podtrzymana

przed meczem
W kolejnym meczu ligowym podejmowani byliśmy przez drużynę UKS SMS Łódź. Mimo, iż zwycięstwo w rozgrywkach mamy już zapewnione mobilizacja przed meczem była maksymalna. Statystyki przemawiały za nami - komplet zwycięstw bez straty gola na wyjeździe. Jednak to gospodarze rozpoczęli mecz od ataku. Po kilku minutach obrony przejęliśmy inicjatywę i częściej gościliśmy na połowie rywala. Gospodarze schowani za podwójną gardą liczyli na kontrataki. Jednak ich skuteczność nie była taka jak jesienią. Z dobrych sytuacji napastnicy pudłowali, a to co trafiało w bramkę wyłapywał Damian Piotrowski. My również mieliśmy kilka niezłych sytuacji, lecz bez efektu bramkowego. Pierwsza połowa zakończyła się więc wynikiem 0:0.

W drugiej części spotkania drużyny atakowały na zmianę. Jednak formacje obronne działały prawidłowo i zapowiadało się, że gol może nie paść. Jednak w pięćdziesiątej drugiej minucie miała miejsce akcja, która zadecydowała o wyniku spotkania. Okazało się, że czterech obrońców SMS to za mało, aby powstrzymać dwójkę naszych napastników. Krzysztof Sut mimo asysty dwóch obrońców podał dokładnie do Damiana Henca, który mimo, iż również był atakowany przez dwóch rywali znalazł się sam na sam z bramkarzem i mógł obok niego strzelić do siatki. Po zdobyciu gola mieliśmy jeszcze dwie dobre sytuacje do podwyższenia wyniku, ale szczęście nam nie dopisało. Pod koniec spotkania gospodarz podjęli próbę uratowania remisu, ale jedyne, co uzyskali to rzuty rożne.

W ten sposób odnieśliśmy tradycyjne zwycięstwo z SMS-em.

ŁKS Łódź - UKS SMS Łódź     1:0 (0:0)

Strzelcy:
Damian Henc x 1 (52 minuta)

Zdjęcia z meczu w galerii.

as