Mecz z liderem ligi

rozgranie
W tym tygodniu spotkaliśmy się z liderem naszej ligi: UKS SMS Łódź. Nie jest to już ten sam SMS, który przez ostatnie 3 lata w lidze zawsze z nami przegrywał. Z tamtej drużyny zresztą niewielu chłopców zostało. SMS gra w tym sezonie bezbłędnie i wygrywał do tej pory wszystkie spotkania.

Tym razem nie było inaczej. Mecz był ciężki, bo rywal zwiesił wysoko poprzeczkę. Tego się spodziewaliśmy. Do przerwy prawie udało nam się utrzymać wynik bezbramkowy. Jednak w ostatniej minucie po rzucie rożnym straciliśmy bramkę. Dodać trzeba, że rywale w tej części meczu na nasze szczęście nie wykorzystali rzutu karnego.

Po przerwie szybko straciliśmy drugą bramkę. Tym razem nasza obrona się zagapiła na zawodników, którzy byli na spalonym. Jednak do piłki doszedł zawodnik, który wybiegł z głębi pola i wykorzystał sytuację sam na sam z Damianem. Później to my mieliśmy szansę na bramkę. Sędzia podyktował dla nas rzut karny. Teraz to rywale mieli szczęście i piłka przeleciała nad bramką. Straciliśmy szansę na bramkę kontaktową. Później kolejną bramkę straciliśmy mimo, że wydawało się że Damian wyciągnął piłkę z linii bramkowej. Jednak sędzia był bliżej i uznał, że piłka już była w bramce. Na koniec straciliśmy jeszcze czwartą bramkę.

Cóż, dość dużo błędów w obronie, kryciu no i fakt, że warunki fizyczne rywali są nieco lepsze i wynik 0:4 trzeba uznać za sprawiedliwy. My zbyt wielu szans nie mieliśmy.

ŁKS Łódź - UKS SMS Łódź     0:4

Strzelcy:
-

Zdjęcia z meczu w galerii.

bw