Pierwsze wiosenne zwycięstwo

Dziś byliśmy w Ksawerowie spotkać się z tamtejszym GKSem. Mecz przełożony na dziś z powodu świąt. Pogoda była dziś ładna i o gradzie kilka dni temu nikt już nie pamiętał. Mecz jednak już tak ładny nie był.

Gra była ciężka i walka z przeciwnikiem była zażarta. Rywale postawili na siłę i mecz do ładnych nie należał. Sędzia co chwilę gwizdać musiał faule a całość wyglądała brzydko. Jednak to nam udało się zdobyć bramkę już w 18tej minucie. Po podaniu od Damiana Henca Krzysztof Szolc umieścił piłkę w bramce. Reklamacje zawodników i rodziców, że Krzysiek był na spalonym były nieuzasadnione co sędzia bezskutecznie próbował wytłumaczyć niektórym reklamującym. Cóż przepisy o spalonym są dość skomplikowane. Emocje w kibicach urosły jeszcze bardziej po tej bramce. W końcówce pierwszej części zdarzyły się nam jeszcze dość głupie błędy w obronie - trochę wynikające z nierówności boiska - ale na szczęście niewykorzystane przez kolegów.

Do przerwy nic się nie zmieniło i prowadziliśmy 1:0. Po zmianie stron emocje były jeszcze większe a przeciwnik nadal raczej grał ciałem niż piłką. W końcu któremuś z kolegów z Ksawerowa trochę za dużo się wyrwało i sędzia wyrzucił go z boiska z czerwoną kartką. Gra nadal była brzydka, ale udawało nam się stwarzać sytuacje pod bramką rywala. Udało się dopiero wykorzystać sytuację kiedy to sam na sam wyszedł Kamil Stegliński i pokonał bramkarza rywali. Kilka wcześniejszych prób kończyło się zwykle powaleniem na ziemię.

Udało się nam wygrać 2:0 i zważywszy na okoliczności jest to wynik całkiem dobry.

Gratulacje!!!

ŁKS Łódź - GKS Ksawerów 2:0

Strzelcy:
- Krzysztof Szolc x 1
- Kamil Stegliński x 1

Zdjęć z meczu tym razem nie będzie z przyczyn medycznych (brak sprzętu spowodowany sklerozą).

bw