Czwarta kolejka ligowa i drugie zwycięstwo

przed meczem
Czwarta kolejka Wojewódzkiej Ligi Michałowicz oznaczała dla nas wycieczkę do Wielunia na spotkanie z miejscowym WKSem. W ubiegłorocznych rozgrywkach jesienią wygraliśmy 6:4 a wiosną 8:0. Statystyka więc była na naszą korzyść. Niestety "statystyka" nie gra więc każdy mecz trzeba rozegrać osobiście.

Po trudnym początku sezonu czas było zacząć zdecydowanie wygrywać. I to nam się dziś udało. Przeciwnicy w początkowej części meczu starali się budować akcje i kilkakrotnie robiło się ciepło pod naszą bramką, na szczęście to my zdobywaliśmy bramki. W ósmej minucie Damian Henc na 1:0, w dwunastej minucie również Damian Henc a minutę później Kacper Stańczyk wpisali się na listę strzelców. Przy drugiej i trzeciej bramce wyraźną pomocą wykazali się przeciwnicy popełniając karygodne błędy. Od tego momentu rywale zaczęli stosować zdecydowanie bardziej defensywną taktykę a my staraliśmy się powiększyć naszą przewagę. I tak w 22 minucie ponownie Damian Henc wpisał się na listę strzelców. Niestety cztery minuty później to my popełniliśmy błąd i rywale strzelili bramkę na 4:1. Takim też wynikiem zakończyła się pierwsza połowa. Przyznać trzeba, że sytuacji więcej mieliśmy, ale niestety nie wszystkie udało się wykorzystać.

W drugiej połowie na kolejną bramkę czekaliśmy 10 minut kiedy to Damian Henc zdobył swoją czwartą bramkę w tym spotkaniu. Później Damian już nie strzelił więcej bramek (w końcu ile można), jednak to nie był jeszcze koniec strzelania. Sytuacji mieliśmy dość dużo, ale jeszcze tylko dwie wykorzystaliśmy. Minuta po minucie. W 67 minucie Tomek Michalak a minutę później Mateusz Walczak dokończyli strzelania. Ostatecznie wygraliśmy 7:1.

Gratulacje!

ŁKS Łódź - WKS Wieluń     7:1

Strzelcy:
Damian Henc x 4 (8, 12, 22, 50 minuta)
Kacper Stańczyk x 1 (13 minuta)
Tomasz Michalak x 1 (13 minuta)
Mateusz Walczak x 1 (13 minuta)

Zdjęcia z meczu w galerii.

bw