8:1 wygraliśmy z GKS Ksawerów

przed meczek z GKS Ksawerów
Kolejne spotkanie w ramach Klasy Górski grupa D rozgrywaliśmy u siebie. Podejmowaliśmy drużynę GKS Ksawerów. Słońce pięknie świeciło acz temperartury nie były zbyt wysokie. No ale czego się spodziewać po końcu października. Jeszcze tylko dwa mecze i rozpocznie się zimowa przerwa w rozgrywkach.
Co do samego meczu to nie był to najlepszy mecz w naszym wykonaniu. Było już kilka lepszych mimo, że wynik świadczy na naszą korzyść. Koledzy z Ksawerowa dość skutecznie utrudniali nam grę. Pomagało im w tym słońce świecące nam po oczach. Niemniej to my pierwsi zdobyliśmy bramkę. To Krzysiek Sut pierwszy trafił do bramki przeciwnika z rzutu karnego. Niestety było to jedyne nasze trafienie w pierwszej tercji.

Po przerwie, w drugiej tercji zaraz straciliśmy bramkę. Po własnych błędach przeciwnik wyrównał do stanu 1:1. W połowie drugiej tercji zamieniliśmy się stronami. Nasza gra nadal nie wyglądała najlepiej ale w końcu udało nam się wrócić na prowadzenie. Stało się to za sprawą Michała Cichackiego który to pokonał bramkarza przeciwnika. Tak to na koniec drugiej tercji wyszliśmy na prowadzenie 2:1.
Trzecia tercja już należała do nas. Nie dość, że przeciwnik nie stwarzał żadnego zagrożenia pod naszą bramką to jeszcze my ciągle atakowaliśmy. Początki były trudne bo zaliczyliśmy kilka słupków i poprzeczkę ale po chwili celowniki się nam wyregulowały. I tak to zaczął się nasz festiwal strzelecki. Do bramki jeszcze trafili: Kuba Ciupa dwa razy, Michał Karlikowski też dwa razy i po razie Dawid Ziółkowski i Bartek Bartczak.
Dzięki dobrej końcówce wynik ustaliliśmy na 8:1, ale przyznać trzeba, że wynik jest lepszy niż nasza gra.
Gratulacje!!!

ŁKS - GKS Ksawerów   8:1

Nasi strzelcy:
Jakub Ciupa x 2
Michał Karlikowski x 2
Krzysiek Sut x 1
Bartek Bartczak x 1
Dawid Ziółkowski x 1
Michał Cichacki x 1

Zdjęcia z meczu można znaleźć w galerii.

bw