Podsumowanie jesieni i plany na przyszłość

Witam wszystkich chłopców i rodziców ŁKS 98.

Ponieważ Aktualności zatrzymały się na meczu z SMS-em wiec jako kierownik drużyny postanowiłem je trochę odświeżyć.

Mecz z GKS Bełchatów przyszło nam zagrać zaraz po meczu z SMS-em wiec drużyna nie miała chwili odpoczynku. Pojechaliśmy do Bełchatowa z nadzieją na korzystny wynik lecz pierwsze piętnaście minut rozstrzygnęło losy meczu - pierwsza bramka dla GKS była wynikiem naszej nieuwagi w obronie a padła w piątej minucie meczu. To jednak nie załamało drużyny i po chwili Kacper Stańczyk wyrównał stan meczu na 1-1. Wydawało się że uda nam się nawiązać walkę z drużyna GKS która miał nad nami przewagę fizyczną, ale niestety ponownie popełniliśmy błąd w obronie i wynik po piętnastu minutach zmienił się na 2-1 dla drużyny Bełchatowa (po raz kolejny w tym sezonie tracimy bramkę zaraz po jej strzeleniu, co staje się naszym mankamentem). Po przerwie drużyna walczyła z całej siły, ale brakowało wykończenia. Do tego straciliśmy trzecią bramkę i w ostatecznym rozrachunku przegraliśmy cały mecz 3-1 chociaż w drugiej połowie toczyliśmy wyrównaną walkę z silniejszym fizycznie przeciwnikiem. Nie po raz pierwszy przegraliśmy z drużyna Bełchatowa, ale myślę, że na wiosnę będziemy w stanie wreszcie wygrać mecz z kolegami z Bełchatowa.

Po meczu z Bełchatowem mieliśmy dosłownie cztery dni regeneracji gdyż, z powodu kursokonferencji Trenera Lirki w Warszawie mecz z Widzewem musieliśmy rozegrać w czwartek. Chłopców do tego meczu nie trzeba było specjalnie motywować, wiadomo Widzew, czyli mecz o to, która drużyna będzie chodzić po Łodzi z podniesionym czołem. Mecz rozpoczęliśmy z dużym animuszem i stworzyliśmy sobie dogodne sytuacje, ale jak zwykle w ostatnim czasie brakowało skuteczności. Po walce w pierwszej połowie był remis. Wiadomo było że był to mecz o sześć punktów, ponieważ porażka spowodowałby, że zimę spędzilibyśmy na 8 miejscu z dużą stratą punkową. Na szczęście po przerwie Damian Nowacki zdobył głową bramkę na wagę trzech punktów i derby były nasze. Mecz mimo warunków boiskowych (boisko było mokre i nasiąknięte wodą) był szybki i widać było zaangażowanie w walkę obu drużyn. Nasi chłopcy po zejściu wyglądali jak gdyby wyjechali właśnie z szychty na kopalni. Zwycięstwem zakończyliśmy rundę jesienną i oby to był dobry zwiastun na rundę wiosenną.

Posumowanie Rundy Jesiennej sezonu 2013/2014 - przeszłość

Postanowiłem podsumować naszą rundę jesienną, bo dla była ona według mnie mimo wszystko w miarę udana.
Granie jesienią zaczęliśmy od turnieju z okazji 55-Lecia MKS Łodzianka (ostatecznie zajęliśmy dobre trzecie miejsce, wyprzedzając miedzy innymi Widzew Łódź, Piasta Gliwice, Lechię Tomaszów). Niestety ten turniej okupiliśmy stratą zawodnika. Złamania kości piszczelowej w starciu z bramkarzem doznał Tomek Michalak, który niestety całą rundę jesienna się leczył. Początek sezonu rozpoczęliśmy osłabieni, a że wcześniej złamanie ręki na obozie wyłączyło Jasia Ułańskiego, posypała się nam obrona a szczególnie jej lewa strona. Z konieczności całą rundę na lewej obronie zagrał Michał Karlikowski i trzeba powiedzieć, że mimo że nie jest on fizycznie wielkim zawodnikiem to jest wielki duchem. Nie bał się walczyć z większymi od siebie i w wielu meczach zatrzymał większych od siebie. Michał ma duże inklinacje do gry do przodu wiec czasami zapominał o tyłach, ale ogólnie można powiedzieć, że dobrze zastąpił Jasia z lewej strony. Całą rundę jesienną drużyna miała duże problemy kadrowe, bo trzeba też przypomnieć, że w trakcie obozu oprócz Jasia Ułańskiego straciliśmy Huberta Pilarskiego oraz Bartka Bartczaka. Oni też leczyli się prawie całą jesienną rundę. Wydawało się na początku sezonu, że już gorzej być nie może. Niestety Damian Ścibiorek po meczu z Lechią Tomaszów (gdzie wydawało się że dochodzi do dobrej formy) naderwał więzadło poboczne i następny zawodnik wypadł ze składu. To nie koniec nieszczęść w drużynie - ze składu do końca rundy wypadł też Mateusz Walczak, który nieszczęśliwie złamał kość śródstopia na lekcji w-f w szkole i do końca rundy nie mogliśmy go brać pod uwagę. Mimo że do trenowania wrócili pod koniec rundy i Hubert Pilarski i Bartek Bartczak to obaj nie byli przygotowani do sezonu, a i powrót Damiana Ścibiorka na końcówkę rundy nic nie zmienił, ponieważ forma uciekła. Jedynie w meczu z Widzewem pokazał co może dać drużynie. Kontuzje i urazy towarzyszyły nam przez całą rundę jesienną co pewnie miało wpływ na drużynę i jej grę. Naszą największą bolączką jest słaba skuteczność pod bramką a i obrona na początku sezonu nie stanowiła monolitu takiego jak w poprzednim sezonie. Do tego doszła niestety sytuacja z bramkarzem Damianem Piotrowskim, którego od nas zabierał starszy rocznik, który z sukcesem bił się o awans do Ligi Junior Młodszy Makroregionalny. Wiele meczy zremisowaliśmy, a powinniśmy je wygrać (np. z Borutą, Wartą Sieradz czy nawet z Pelikanem Łowicz). Nie udało się niestety. Trudno taka jest piłka. Mimo wszystko uważam, że drużyna wcale nie grała źle. Chłopcy się starali, walczyli jak mogli. Rywale byli od nas lepsi tylko trzy razy. Warto dodać, że niektóre drużyny mają zdecydowaną przewagę fizyczną nad nami.

Trudno, trzeba walczyć dalej ŁKSie 98, głowa do góry, trenujemy i nadal walczymy na wiosnę o każdy metr boiska i każdą piłkę. Wiem i wierzę w Was, że potraficie wygrywać, że macie ten charakter ŁKSu i że się nie poddacie.

Co dalej ?

Plan na najbliższe trzy miesiące, wygląda następująco.

Trenujemy do 20.12 (treningi na hali z tego co wiemy na tą chwile będą odbywać się dwa razy w tygodniu w hali na Skorupki, stara hala Sportowa na Politechniki). Nie wiemy gdzie będzie odbywał się trzeci trening, myślę że do 10.12 coś się wyjaśni.

W dniu 18.12 o godzinie 17:00 organizujemy wigilię drużyny, na którą wszystkich rodziców serdecznie zapraszamy dzięki uprzejmości Państwa Stańczyków. Co do kosztów kolacji dla dorosłych to wynosi tak jak w zeszłym roku 30 zł. Co do chłopców nie podjęliśmy jeszcze decyzji - budżet drużyny nie jest zbyt imponujący wiec trzeba to dobrze przemyśleć. Do 10.12 podam informacje.

Treningi w nowym roku rozpoczniemy w dniu 06.01 lub 07.01, o konkretnym dniu i godzinie poinformujemy chłopców pod koniec grudnia. Informacja będzie też umieszczona na naszej stronie do 20.12 lub podana na kolacji wigilijnej w dniu 18.12.

W dniu 25.01.2014 wyjazd do Rybnika na siedmiodniowe zgrupowanie. Powrót w dniu 01.02.2014. Godzina wyjazdu i powrotu będzie podana w późniejszym terminie.

Od stycznia 2014 będziemy się chyba przenosić na obiekt Kolejarza przy ulicy Minerskiej i tam będziemy rozgrywać mecze oraz trenować wiosną. Oficjalnie nic jeszcze nie wiadomo, ale na pewno nie zostaniemy na ŁKSie.
Jeżeli o drużynę to na dzień dzisiejszy staram się wspólnie z trenerem o wzmocnienia drużyny. Na pewno dojedzie czterech nowych zawodników, co powinno zwiększyć konkurencję w drużynie (nie wykluczamy, że w czerwcu dojdzie jeszcze dwóch lub trzech nowych zawodników). Mam nadzieję, że wiosną wyjdzie na boisko drużyna, która w przyszłym sezonie będzie walczyła o awans do Ligi Junior Młodszy Makroregionalny.
Awans do Ligi Wojewódzkiej Junior młodszy mamy już zapewniony dzięki awansowi rocznika 1997 do Ligi Junior Młodszy Makroregionalny

Kierownik Drużyny
Darek Ścibiorek