Z LKS Gałkówek wygraliśmy 7:0

przed meczem z LKS Gałkówek
Pomimo listopadowej daty mecz zagraliśmy przy pięknej słonecznej pogodzie. Mecz rozpoczął się z dwudziestominutowym opóźnieniem ponieważ, jak przystało na prawdziwych gości, którzy nie chcą zaskoczyć gospodarza przy "garach" a jednocześnie chcą mieć efektowne wejście - spóźnili się wprowadzając dreszczyk emocji, że w ogóle nie przyjadą. Z tym też dreszczykiem emocji rozpoczął się mecz. I to był jedyny dreszczyk emocji jaki wprowadzili goście.
Przez cały mecz kontrolę na boisku posiadali gospodarze, choć w pierwszej części spotkania nie było wcale tak łatwo. Należy też przyznać, że goście przyjechali w bardzo skromnym składzie bez zawodników na zmianę co odzwierciedla się w ilości padających bramek w poszczególnych częściach meczu. Po pierwszej części prowadziliśmy 1:0 po strzale Kuby Ciupy z rzutu wolnego. W drugiej części już wyraźnie dominowaliśmy na boisku i po celnych trafieniach Kacpra Stańczyka oraz Krzysia Suta prowadziliśmy 3:0. Trzecia część meczu była już grą tylko do jednej bramki. Bramki w tej części strzelili: Wojtek Ciejka, Damian Henc, Daniel Zakrzewski oraz jeszcze raz Kuba. Mecz zakończył się wynikiem jak w nagłówku.
Gratulacje!

ŁKS - LKS Gałkówek   7:0

Nasi strzelcy:
Jakub Ciupa x 2
Damian Henc x 1
Wojtek Ciejka x 1
Kacper Stańczyk x 1
Krzysztof Sut x 1
Daniel Zakrzewski x 1

Zdjęcia z meczu już można znaleźć w galerii.

aw